Pierwsze w Polsce
MOCHI DONUTS!
Chrupiące z zewnątrz, mięciutkie w środku. Słynne japońskie pączki, które podbiły świat. Czekają, aż się w nich zakochasz!
Dlaczego wszyscy
oszaleli na ich punkcie?
Pon de Ring – tak nazywają je w Japonii. My nazywamy je szczęściem. Wyobraź sobie pączka o elastycznej, lekko ciągnącej konsystencji, którą zawdzięcza mące mochiko i tapiokowej zamiast zwykłej pszennej. Ciasto jest puszyste, z lekką, chrupiącą skórką, a w środku wilgotne i delikatnie ciągnące.
Japonia eksperymentuje z mąką ryżową MOCHIKO i – voilà! – powstaje pączek, który skacze z radości.
To osiem połączonych kuleczek, a każda z nich perfekcyjna. Hawaje oszalały. Ameryka nie mogła przestać ich jeść. Wszędzie, gdzie się pojawią, zostawiają za sobą tylko okruszki i szerokie uśmiechy.
A teraz Polska – bo każdy zasługuje na pączka, który sprawia, że świat staje się słodszy.
Wyrabiane ręcznie każdego dnia. Z miłością!
Tapioka + mochiko = magia
Oryginalne japońskie składniki. Te same co w Tokio. Tapioka = lekkość i chrupkość. Mochiko = serce i ciągnący się charakter.
Polewy, od których
zakręci Ci się w głowie!
Używamy za każdym razem najwyższej jakości składników, takich jak prawdziwa biała czekolada. Tanie polewy cukrowe nie mają do nas wstępu!
Instagram je uwielbia
Najfotogeniczniejsze
pączki w Polsce.
Fakt, nie opinia.
Lżejsze o 30% od zwykłych pączków
Albo trzy.
Nie osądzamy.
Miłość od pierwszego ugryzienia!


Z japońskim błogosławieństwem: szkoliliśmy się w Tokio!
3 tygodnie w Tokio. 100 godzin praktyki. 1000 usmażonych mochi. Japończycy nas pokochali. Polski sanepid też.
Japońska precyzja,
polskie serce
Jest rok 2023. Nasza najmłodsza pociecha nie toleruje glutenu. Na swoje ulubione pączki patrzy z utęsknieniem przez szybę cukierni. Nie rozumie, dlaczego tylko on nie może sobie pozwolić na ten smaczny deser: zwłaszcza wśród przyjaciół.
Jako rodzina chcemy, by każdy – bez wyjątku – wspólnie mógł cieszyć się smakiem ulubionych wypieków. Trafiamy na przepis z mochi donuts z mąki Mochiko i Tapioki. W Polsce ten deser wciąż jest mało znany. Nie zastanawiamy się długo – zamawiamy składniki, a gdy tylko przychodzi paczka z mąkami, ruszamy do pracy.
Rezultat przechodzi nasze oczekiwania – już pierwszy pączek jest niemal doskonały (no, może oprócz kształtu). Chrupiąca skórka, miękkie, elastyczne wnętrze… Wszystkie znikają, zanim zdążą wystygnąć. I tak z miłości, troski i rodzinnej pasji rodzi się Mad Mochi.
Dowozimy szczęście
na każdy event
Urodziny, wesela, eventy firmowe – Nasz mochi bar wjeżdża na imprezę, natychmiast podbija serca… i brzuchy. Goście będą gadać o tym miesiącami!
Wreszcie pączek, którego mogę jeść! Bezglutenowe, pyszne i takie ładne, że aż szkoda gryźć. Ale tylko przez chwilę!
Magda
Smaki mochi Truskawka i Creme brulée były absolutnie moimi ulubionymi! Pełne smaku i mięciutkie. To zdecydowanie miejsce, które trzeba odwiedzić, będąc w okolicy.
Maciej
Myślałam, że znam wszystkie pączki. Ale te mochi? To zupełnie inna liga! Miękkie jak chmurka.
Autor opinii
GPS mówi: jedź po mochi. Jesteśmy w Bydgoszczy i w Łodzi
Nawigacja włączona? To jedziemy!
Na wszystkie pytania
odpowiedź brzmi - TAK!
Czy mogę zjeść 5 mochi naraz?
TAK! (rekord to 12)
Czy mochi donuts są tak samo pyszne na ciepło i na zimno?
TAK! Ciepłe, zimne, w kosmosie czy na kanapie - pyszne!
Czy mogę zrobić 100 zdjęć przed zjedzeniem?
TAK! #MadMochiLove.
Czy dzieci je uwielbiają?
TAK! Dorośli też, ale udają, że kupują dla dzieci.
Czy pasują do kawy?
TAK! Do herbaty też. Do wszystkiego!
Czy mogę zamówić różne smaki?
TAK! Mix box to nasz bestseller.
Czy warto przyjechać z drugiego końca miasta?
TAK! Z kraju też.
